ETHOS 85-86 fragmenty: R. Majeran
Roman MAJERAN, Akademia Platona - poszukiwanie prawdy we wspólnocie
(fragm. art. ze str. 164-166)
 
 
Wszystkie informacje, jakimi historycy dysponują, wskazują, że w odróżnieniu od towarzystwa pitagorejskiego, adepci filozofii wstępujący do Akademii nie byli poddawani żadnym próbom mającym wykazać ich moralną i intelektualną dojrzałość. Nie wymagano też od nich żadnych przysiąg ani innych formalności. Nie przeprowadzano też żadnych egzaminów wstępnych. Informacja, że na bramie Akademii znajdował się napis: "Niech nie wchodzi nikt, kto nie zna geometrii", pochodzi z późnej starożytności i z całą pewnością nie odnosi się do Akademii z czasów Platona, gdyż wtedy, a także długo później, szkoła Platona po prostu nie miała własnych budynków, gimnazjon zaś, w którym odbywały się zajęcia, był budynkiem publicznym. Zapewne uczestniczenie w seminariach prowadzonych przez starszych członków towarzystwa wymagało odpowiednich zdolności i pewnego przygotowania naukowego, przypuszczalnie jednak przygotowanie to było powszechnie dostępne dla młodych ludzi mających finansowe zasoby i wolny czas na to, by zadbać o swoje wykształcenie. Najprawdopodobniej szkoła Platona gotowa była przyjąć każdego, kto chciał poświęcić swój czas i zdolności wspólnemu uprawianiu wiedzy.
Stosunkowo otwarty charakter tego stowarzyszenia potwierdzają starożytne przekazy dotyczące uczniów Akademii. Diogenes Laertios wymienia wśród nich dwie kobiety, uczennice Platona: Lasteneię z Mantinei oraz Aksjoteę z Fliuntu, która miała się przebierać w męski strój, by móc uczestniczyć w seminariach Platona[20]. Temistiusz w mowie dwudziestej trzeciej wspomina rolnika z Koryntu imieniem Nerinthios, który przybył do Akademii po przeczytaniu Gorgiasza[21], inne zaś źródła wspominają magów i Chaldejczyka, a więc przybyszów spoza Hellady przyciągniętych do Akademii jej sławą[22]. Nie potrafimy rzecz jasna zweryfikować tych przekazów, lecz sam fakt, że istniały i znajdowały wiarę w starożytności, jest z pewnością znaczący.
Czy zatem w posiedzeniach szkoły mógł uczestniczyć każdy, kto miał ochotę? Lynch uważa, że pod jednym względem Akademię charakteryzował pewien ekskluzywizm: żeby uczestniczyć w jej życiu, konieczne było posiadanie majątku, który umożliwiał całkowite utrzymanie i zaspokojenie potrzeb ucznia w czasie przebywania w szkole[23]. Udział w pracach Akademii nie przynosił bowiem dochodu, nie było też systemu stypendiów, które mogłyby umożliwić przebywanie w szkole mniej majętnym.
Od członków szkoły nie wymagano też wspólnoty dóbr. Przekazany przez Diogenesa Laertiosa testament Platona[24] świadczy o tym, że swoje posiadłości traktował on jako własność prywatną, a Speuzyp w czasie swego scholarchatu zamieszkiwał nie w majątku koło Akademii, lecz w swoim domu w mieście[25]. Również informacje na temat sposobu, w jaki Platon używał darowizn pieniężnych otrzymanych od Dionizjosa Młodszego, Diona oraz innych przyjaciół wskazują, że traktował je jako swoją własność ściśle prywatną[26]. Z drugiej strony starożytne świadectwa stwierdzają, że Platon nie pobierał żadnych opłat od członków Akademii; dopiero Speuzyp miał wprowadzić czesne[27], tak więc przynajmniej za scholarchatu Platona szkoła nie była przedsiębiorstwem obliczonym na zysk.
Również wewnętrzna organizacja szkoły Platona wydaje się całkowicie odbiegać od wzorca pitagorejskiego. Na czele szkoły stał scholarcha, ale jego władza daleka była od władzy absolutnej. Bardzo mało mamy świadectw, które mogłyby rzucić pełne światło na to, co działo się wewnątrz szkoły, te jednak, które istnieją, jednoznacznie wskazują na rolę Platona jako inicjatora badań oraz tego, kto formułuje problemy, nie zaś tego, komu należy się bezwzględny posłuch. Należy zapewne przyznać słuszność Chernissowi, który pisze: "Wydaje się, że rola Platona nie była rolą «mistrza» ani nawet rolą kierownika seminarium, który przydziela tematy badań i popisowych wypowiedzi, ale raczej rolą myśliciela, którego wgląd oraz biegłość w formułowaniu problemów umożliwia mu udzielanie ogólnych rad i wypowiadanie metodycznej krytyki pod adresem innych myślicieli, którzy respektują jego mądrość i pozostają pod urokiem jego osobowości, lecz uważają się za równie kompetentnych jak on sam w dziedzinie zagadnień szczegółowych"[28].
[...] relacje dotyczące szkoły Platona, ukazują go istotnie jako doradcę i mentora, kierującego pracą zespołową, nie zaś jako dogmatycznego nauczyciela. Historycy są zgodni, że akceptacja teorii idei nie była warunkiem koniecznym przebywania w Akademii. Lynch pisał, że można było być członkiem Akademii - jak Eudoksos - nie będąc jednocześnie platonikiem; można było nawet zostać scholarchą tej uczelni, nie uznając teorii idei, co ilustruje przypadek Speuzypa[32]. Jeszcze raz wypada zacytować Chernissa: "Wszystkie dane prowadzą niechybnie do tego samego wniosku: Akademia nie była szkołą, w której nauczano jedynej słusznej doktryny metafizycznej, ani też stowarzyszeniem, od którego członków oczekiwano, że będą uznawać teorię idei"[33].

            [20] Por. D i o g e n e s  L a e r t i o s, Żywoty i poglądy słynnych filozofów, III, 46, tłum. I. Krońska i in., PWN, Warszawa 1984, s. 183 oraz IV, 1, 2, s. 215.
[21] Por. J. P. L y n c h, Aristotle's School. A Study of a Greek Educational Institution, University of California Press, Berkeley 1972, s. 57n.
[22] Por. tamże, s. 58.
[23] Por. tamże, s. 57.
[24] Por. D i o g e n e s  L a e r t i o s, dz. cyt., III, 41-43, s. 181n.
[25] Por. Realenzyclopädie der classischen Altertumswissenschaft, red. A. Pauly, G. Wissowa, W. Kroll i in., J. B. Metzler, Stuttgart 1984-1980, t. 1, s. 1134.
[26] Por. L y n c h, dz. cyt., s. 62; por. też: P l a t o n, List 13, 361B-362D, w: Listy Platona, tłum. M. Maykowska, Wydawnictwo Kasy im. Mianowskiego, Warszawa 1938, s. 140-147. Należy jednak pamiętać, że autentyczność zachowanych listów Platona w ogóle, a Listu 13 w szczególności, została zakwestionowana przez uczonych.
[27] Por. D i o g e n e s  L a e r t i o s, dz. cyt., IV, 1, 2, s. 215n.
[28] H. C h e r n i s s, The Riddle of the Early Academy, University of California Press, Berkeley 1945, s. 65.
          [32] Por. L y n c h, dz. cyt., s. 56.
[33] C h e r n i s s, dz. cyt., s. 81.

  1. ISSN 0860-8024
  2. „Ethos” jest czasopismem punktowanym przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego: 20 pkt.
  3. Kwartalnik „Ethos” indeksowany jest przez następujące bazy: EBSCO, CEEOL, Index Copernicus (ICV 2017: 55,26), Philosopher’s Index, ERIH Plus.
  4. Prefix DOI 10.12887